Jak konkurencja próbowała mnie zniszczyć … ale coś im się nie udało 😉
Wyobraź sobie, że jest piękny lipcowy sobotni wieczór. Spędzasz czas wraz rodziną przy grillu. W tle przygrywa spokojna muzyka. Relaksujesz się po całym tygodniu pracy.
W pewnej chwili jednak Twój telefon zaczyna wibrować – raz, drugi, trzeci. Pojawiają się kolejne powiadomienia. Sprawdzasz kto ma do Ciebie tak pilną sprawę, aby zabrać Ci czas w ten sobotni wieczór. Bierz telefon do ręki i nie wierzysz własnym oczom. To nie powiadomienia z Messengera, Whatsappa lub innych komunikatorów, a informacje o tym, że na Twoim profilu Google Moja Firma pojawiły się oceny 1-gwiazdkowe.
Po wstępnej analizie szybko okazuje się, że za opiniami stoi nie niezadowolony klient, a konkurencja, która postanowiła zniszczyć Ciebie i kilka innych firm w pobliżu.
To właśnie spotkało mnie i kilku moich kolegów z branży. Jedna z nowych firm z Częstochowy postanowiła wystawiać 1-gwiazdkowe oceny licząc przy tym, że bezkarnie wypromuje swoją firmę i pogrąży rywali w Google. W ciągu kilku dni trwania procederu moja średnia ocena w wizytówce Google z 5/5 gwiazdek spadła do 3,9.
Postanowiłem jednak, że spróbuje mu w tym przeszkodzić i … udało się 😊
Zapraszam Cię do zapoznania się z całym procesem mojego „śledztwa” — pokażę krok po kroku, jak namierzyłem sprawcę, jakie dowody udało mi się zebrać i co zrobiłem, żeby fałszywe opinie zniknęły, a osoba za tym stojąca poniosła konsekwencje swoich działań.
Krok 1. Analiza kont z jakich zostały dodane oceny
W pierwszym etapie wykonałem analizę kont z jakich zostały wystawione negatywne opinie. Klikając w profil często możemy sprawdzić jakie opinie zostały opublikowane. Tak było w moim wypadku. Poniższy przykład jednego z kont, które dodało 1 gwiazdkową opinię dla mojej i konkurencyjnej firmy:

Inna firma otrzymała natomiast 5 gwiazdek:

Ok, mamy pierwszą wskazówkę skąd mogą pochodzić oceny – sprawdźmy kolejne konta.

Negatywna ocena wystawiona mojej firmie z konta „67kokoczoko69”.

Pozytywna ocena wystawiona firmie na którą padło pierwsze podejrzenie.
Analiza pozostałych kont z których wystawiane były negatywne oceny potwierdziły w 100% powyższy schemat, dzięki czemu miałem czarno na białym kto stoi za niszczeniem mojej reputacji.
Krok 2. Odpowiedź na negatywne oceny
Kolejnym ważnym etap była odpowiedź na każdą negatywną ocenę i uzasadnienie, że jest ona wystawiona przez nieuczciwą konkurencję. Ja mając silne dowody i powiązania między kontami, konkretnie wskazałem, że z danego konta została wystawiona pozytywna recenzja firmie konkurencyjnej i dodałem do niej link.

Odpowiedzi są istotne dla Google przy podejmowaniu decyzji o usunięciu lub nieusunięciu danej oceny/opinii.
W moim przypadku brzmiało to w kolejnych wersjach tak: „Ocena dodana przez profil powiązany z konkurencją [tu nazwa firmy]. Link do opinii z powyższego konta na profilu [tu link do opinii konkurencji]. Opinia łamie regulamin Google i podlega pod urząd ochrony konkurencji.
Nigdy nie miałem takiego klienta. Opinia dodana przez nieuczciwą konkurencję.”
Link do opinii można pobrać poprzez kliknięcie w trzy kropeczki obok opinii (musicie to zrobić poprzez Google Maps):

Krok 3. Zgłoszenie do Google
Ok, odpowiedzi na oceny zrobione. Teraz należy zgłosić je do Google. Aby to zrobić przechodzimy do konkretnej opinii, analogicznie jak wyżej wybieramy 3 kropeczki, a następnie wybieramy „zgłoś opinie”.

I wybieramy powód zgłoszenia:

Mamy do wyboru między innymi spam, treści nie na temat, dręczenie lub nękanie czy dane osobowe, jeśli w opiniach pojawiają się takowe. Ja wybrałem opcję „Konflikt interesów”, ponieważ mój przypadek ewidentnie wskazywał na konkurencje.
Po zgłoszeniu opinii można śledzić ich status w narzędziu do zarządzania opiniami Google dostępnym pod adresem https://support.google.com/business/workflow/9945796.
Krok 4. Namierzenie sprawcy
Na stronie internetowej konkurencji która tak ochoczo rozdawała negatywne oceny, nie znajdowała się żadna informacja o danych rejestrowych firmy – wszystko wyglądało bardzo podejrzanie i pachniało mówiąc krótko scamem.
Jako, że mój przyjaciel potrzebował akurat nowej strony internetowej zachęciłem go do tego, aby skorzystał z usług nowej agencji na częstochowskim rynku, cieszącej się rosnącą popularnością i zajebistymi ocenami w Google. Domyślcie się sami co to za „firma” 😉
Odpowiedź przyszła bardzo szybko – wycena, przykład tego jak będzie wyglądała jego nowa strona – wszystko pasuje. Przyjaciel poprosił o przygotowanie wstępnej umowy.
I tu zaczyna się najlepsza część całej tej historii 😄
Umowa przyszła błyskawicznie — pięknie przygotowana, z wszystkimi danymi jak na tacy. Imię, nazwisko, PESEL, adres zamieszkania… wszystko, czego potrzebowałem, żeby dowiedzieć się, z kim tak naprawdę mam do czynienia. I co się okazało?
Nasz „prężnie rozwijający się przedsiębiorca z Częstochowy”, pogromca konkurencji i przyszły król lokalnego SEO, ma… 19 lat. Dziewiętnaście. Wiek, w którym większość jego rówieśników zastanawia się, co albo kogo zamówić na wieczór, a nie jak zniszczyć w Google kilkanaście lokalnych firm.
Ale to jeszcze nie koniec niespodzianek. Jak się okazało — nasz bohater nie prowadzi żadnej zarejestrowanej działalności gospodarczej. Ani JDG, ani spółki, ani nawet działalności nierejestrowanej zgłoszonej fiskusowi. Nic. Zero.
Czyli mamy sytuację, w której młody człowiek: wystawia fałszywe opinie konkurencji, oferuje płatne usługi tworzenia stron internetowych, wysyła klientom umowy do podpisu, prawdopodobnie przyjmuje za to pieniądze — a wszystko to całkowicie „na czarno”. Ciekawe, co na to Urząd Skarbowy? 🤔 Bo ja mam wrażenie, że mogliby mieć kilka pytań.
Krok 5. Wezwanie o zaprzestaniu naruszania dóbr osobistych
W tym momencie miałem już komplet: dowody na fałszywe opinie, dane sprawcy, a do tego mały bonus w postaci działalności prowadzonej poza jakąkolwiek kontrolą fiskusa.
Wraz z innymi poszkodowanymi postanowiliśmy skorzystać z pomocy prawnika i wysłać grupowe wezwanie do zaprzestania naruszania naszych dóbr osobistych oraz usunięcie ocen.
Posumowanie sprawy
Finalnie oceny udało się usunąć. Nie wiem czy usunął je „konkurent” czy Google. Choć skłaniam się ku temu drugiemu, ponieważ akcja była zbyt oczywista i Google prawdopodobnie wyłapało schematy. Cała sprawa przyniosła mi jednak sporo stresu i niepotrzebnych emocji.
Wizytówka Google to jeden z moich głównych kanałów pozyskiwania klientów. Generuje widoczność w Google, a opinie są istotnym element „zamykania” leadów. Średnia ocen 3,9 może dawać potencjalnym klientom do myślenia.
Porady dla osób w podobnej sytuacji
Jeśli sam padłeś ofiarą podobnego procederu, poniżej znajdziesz listę kroków, które warto podjąć. Kolejność nie jest przypadkowa — działaj metodycznie, a znacznie zwiększysz swoje szanse na skuteczne usunięcie fałszywych opinii i pociągnięcie sprawcy do odpowiedzialności.
1. Przeprowadź szczegółową analizę kont wystawiających opinie
Kliknij w profil każdej osoby, która zostawiła podejrzaną opinię i dokładnie przeanalizuj jej aktywność. Zwróć uwagę na: datę założenia konta, liczbę i charakter wcześniejszych opinii, lokalizacje ocenianych firm oraz styl wypowiedzi. Następnie sprawdź, czy te same konta nie wystawiały pozytywnych opinii firmom konkurencyjnym — to bardzo częsty schemat. Powtarzające się nazwy, zdjęcia profilowe lub charakterystyczne błędy językowe potrafią błyskawicznie zdemaskować sprawcę.
2. Zabezpiecz materiał dowodowy
Wykonaj zrzuty ekranu wszystkich fałszywych opinii wraz z widocznymi profilami ich autorów, datami publikacji oraz adresami URL. Nagraj również krótkie filmy z ekranu pokazujące proces przeglądania tych opinii — takie nagranie jest znacznie trudniejsze do podważenia niż statyczny screen. Zapisz wszystko w kilku miejscach (dysk lokalny, chmura, e-mail) i opatrz datą. Ten materiał będzie kluczowy zarówno w postępowaniu z Google, jak i w ewentualnej sprawie sądowej.
3. Odpowiedz publicznie na każdą fałszywą opinię
Przygotuj rzeczową, spokojną i profesjonalną odpowiedź, w której wskażesz konkretne naruszenia — brak faktycznej relacji biznesowej z autorem, brak takiego klienta w Twojej bazie, sprzeczności w treści opinii itp. Pamiętaj, że Twoją odpowiedź czytają nie tylko potencjalni klienci, ale również moderatorzy Google.
4. Zgłoś opinie do Google
Skorzystaj z oficjalnego formularza zgłaszania naruszeń w Profilu Firmy Google. Zgłoś każdą opinię osobno, wskazując konkretny powód (najczęściej: „Fałszywa opinia” lub „Konflikt interesów. Warto również zgłosić sprawę na forum Google Business Profile Community — czasem to najszybsza droga do interwencji.
5. Skonsultuj się z prawnikiem
Fałszywe opinie wystawiane przez konkurencję to nie tylko naruszenie regulaminu Google, ale również potencjalny czyn nieuczciwej konkurencji (art. 3 i 14 Ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji) oraz naruszenie dóbr osobistych firmy. Prawnik pomoże Ci ocenić szanse na dochodzenie roszczeń cywilnych, przygotować wezwanie do zaprzestania naruszeń, a w cięższych przypadkach — złożyć zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa (m.in. zniesławienie, art. 212 KK).
6. Uzbrój się w cierpliwość
Proces weryfikacji zgłoszeń po stronie Google potrafi trwać od kilku dni do nawet kilku tygodni. Nie zniechęcaj się pierwszą odmową — jeśli masz solidne dowody, zgłaszaj ponownie, korzystając z różnych ścieżek kontaktu. W międzyczasie skup się na tym, na co masz realny wpływ: dbaj o wysoką jakość obsługi swoich prawdziwych klientów i zachęcaj ich do dzielenia się szczerymi opiniami. Nic tak skutecznie nie „rozcieńcza” fałszywych negatywów, jak systematyczny napływ autentycznych, pozytywnych recenzji.
